Trasy skiturowe w Tatrach dla średniozaawansowanych

Przejdź do treści

Trasy skiturowe w Tatrach dla średniozaawansowanych

Przewodnik Tatrzański - wycieczki w Tatry - Przewodnik Zakopane
Opublikowane w Tatry · 4 Styczeń 2022
Niezależnie od tego, czy zaczynasz przygodę ze skiturami, czy jesteś już zaprawionym narciarzem, w Tatrach znajdziesz wiele fantastycznych tras dla każdego. Jeżeli masz już za sobą pierwsze kroki i pokonałeś łatwe trasy skiturowe, kolej teraz na te trudniejsze i bardziej wymagające.
Poniżej znajdziesz propozycje tras w Tatrach dla średniozaawansowanych skiturowców.


Z Hali Kondratowej na Przełęcz pod Kopą Kondracką

na fokach na Przełecz pod Kopą

Okolice Hali Kondratowej są świetnym terenem do uprawiania narciarstwa skiturowego. Rejon Doliny Kondratowej jest jednym z ważniejszych punktów na mapie skiturowej Tatr Polskich. Warto tu przyjść na fokach, zwłaszcza wiosną, gdy warunki są bardziej stabilne. Godnym celem wycieczki jest widoczna spod schroniska Przełęcz pod Kopą. Zdobycie przełęczy nie stanowi większych trudności i jest wartą polecenia wycieczką skiturową. Szeroki żleb opadający spod Przełęczy pod Kopą Kondracką jest wspaniałym miejscem wiosennych zjazdów.

Na Halę Konradową można dotrzeć jedną z licznych tras udostępnionych dla narciarzy. Najlepiej wyruszyć z Kuźnic szlakiem prowadzącym na Kalatówki, a stamtąd do schroniska w Dolinie Konradowej. Aby tu dojść, należy uwzględnić 1 godzinę spaceru.

Wejście na przełęcz należy zacząć od schroniska leżącego u stóp południowych stoków Giewontu. Dalej płasko przez polanę wprost na Przełęcz pod Kopą Kondracką. Z początku łagodnie ku górze i zakosami pomiędzy coraz rzadszymi świerkami i stromym stokiem do tzw. Kamienia. Następnie, trzymając się bardziej lewej strony, wspinamy się zakosami po zaśnieżonym zboczu na przełęcz. Pod granią występują czasami oblodzenia. Z przełęczy zjazd z powrotem do schroniska, można stąd również podejść na Kopę Kondracka 2005 m - będącą najniższym ze szczytów należących do Czerwonych Wierchów.


Z Doliny Chochołowskiej na Grzesia i Rakoń

Granią Długiego Upłazu na fokach

Otoczenie Doliny Chochołowskiej, a zwłaszcza jej górnych partii i opadających do jej dna grzbietów stanowią wspaniałe tereny dla narciarzy skiturowych. Należą one do najrozleglejszych i najlepszych na obszarze całych Tatr polskich. Należy jednak pamiętać, że strome jednak stoki okolicznych szczytów, a zwłaszcza przecinające je żleby są lawiniaste.

W rejonie Doliny Chochołowskiej jest wiele tras nadających się na całodniowe wycieczki skiturowe. Szczyty leżące ponad doliną w głównym grzbiecie Tatr należą do trudnych wycieczek skiturowych wymagających odpowiednich kwalifikacji, sporego doświadczenia górskiego oraz specjalistycznego sprzętu i praktycznej umiejętności użycia go.

Ze schroniska leżącego na skraju Polany Chochołowskie można wybrać się na nietrudną narciarską wycieczkę na łatwo dostępnego Grzesia. Od schroniska prowadzi podejście długimi zakosami nartostrady lub szlakiem za znakami żółtymi na szczyt. Na wierzchołku znajduje się drewniany krzyż, rozpościera się stąd rozległy widok na słowackie Tatry Zachodnie.

Z Grzesia można zjechać, tak jak prowadziło podejście lub iść dalej granią przez Długi Upłaz i wejść na Rakoń. W trakcie pokonywania Długiego Upłazu należy uważać na często powstające tu nawisy i nie podchodzić zbyt blisko krawędzi. Z Rakonia możliwy szereg różnych zjazdów narciarskich biegnących przez piętra i bule wschodnich stoków Rakonia i Długiego Upłazu.


Z Hali Gąsienicowej na Karb

na fokach w strone karbu

Rejon Hali Gąsienicowej ze względu na doskonałe tereny narciarskie jest jednym z liczniej odwiedzanych miejsc w Tatrach Polskich. Przez halę wiedzie popularny szlak zjazdowy z Kasprowego Wierchu i nartostrada sprowadzająca do Kuźnic. Znajduje się tu popularne schronisko „Murowaniec” stanowiące bazę wypadową dla licznych wycieczek narciarskich.

Wycieczkę na Hale Gąsienicową najlepiej rozpocząć z Kuźnic. Do dyspozycji są dwa szlaki, żółty biegnący Doliną Jaworzynki lub niebieski prowadzący przez Boczań i Skupniów Upłaz. Przejście końcowego odcinka Skupniowego Upłazu ponad tzw. Żlebem Roja oraz trawers ponad Doliną Jaworzynki mogą być niebezpieczne ze względu na lawiny. Zwykle cała droga jest przetarta przez pieszych turystów idących na halę. Idąc szlakiem żółtym przez Dolinę Jaworzynki, musimy uważać na lawiniaste żleby, które będziemy przekraczać w trakcie podejścia.

Dolina Gąsienicowa stanowi bardzo ładny i urozmaicony teren narciarski. Przy dużym zaśnieżeniu wszystkie rosnące tutaj kosówki znajdują się pod śniegiem. Będąc na Hali Gąsienicowej warto odbyć nietrudną wycieczkę na Karb. Przy odpowiednich warunkach zjazd z Karbu cieszy się dużym powodzeniem pośród narciarzy wysokogórskich.

Od schroniska „Murowaniec” najdogodniejszą trasą jest ta biegnąca w stronę Kasprowego Wierchu. Po dotarciu do dolnej stacji wyciągu krzesełkowego w lewo przez bulę i piętra Doliny Stawów Gąsienicowych. Od stacji czeka podejście ok. 1 godzinę na Karb. Zjazd w tę samą stronę najlepiej trzymając się niżej zboczy opadających z Małego Kościelca. Dla bardziej wytrawnych narciarzy przeznaczony jest zjazd z Karbu do Czarnego Stawu Gąsienicowego.

Z Hali Gąsienicowej najlepiej wrócić, zjeżdżając nartostrada do Kuźnic. Wiedzie ona w terenie leśnym, początkowo łagodnie i opadającym grzbietem, dalej zaś stokami Skupniowego Upłazu ponad Doliną Olczyską na Przełęcz Nosalową i stąd w lewo do samych Kuźnic. Podchodzenie nartostradą pieszo i na nartach jest zabronione.

Istnieje także możliwość powrotu z Hali Gąsienicowej czarnym szlakiem prowadzącym na Brzeziny. Droga bięgnąca pośród lasu utrzymywana jest jako dojazdowa i wykorzystywana przez transport schroniska, ratowników TOPR oraz pracowników TPN. Jest to najłatwiejszy zjazd narciarski mający praktyczne znaczenie w trakcie złej pogody, dużego zagrożenia lawinowego i silnego wiatru panującego w wyższych partiach Tatr.


Z Doliny 5 Stawów Polskich na Zawrat

wycieczka na fokach na Zawrat

Dolina Pięciu Stawów Polskich i jej okoliczne zbocza przedstawiają jedne z najlepszych w Tatrach Polskich terenów narciarskich. W wysoko położonej dolinie długo zalega śnieg i jest go pod dostatkiem nawet późną wiosną. Lód pokrywający stawy, aż do wiosny jest na tyle mocny i pewny, że można go pokonywać na nartach.

Trasę do doliny należy rozpocząć z parkingu na Palenicy Białczańskiej i dalej drogą prowadząca do Morskiego Oka. Drogę w zależności od pokrywy śniegu można pokonać na nartach lub podejść z nartami przypiętymi do plecaka do Wodogrzmotów Mickiewicza. Od tego miejsca szlak biegnie dnem wielkiej Doliny Roztoki. Po dojściu ponad granice lasów trasa prowadzi trawersem w miejsce kolejki zaopatrującej schronisko. Od tego miejsca należy skręcić w lewo i dalej zimowym obejściem stromo pod górę, wzdłuż tyczek dojście do schroniska w Dolinie 5 Stawów.

Prowadzący zimowy szlak jest zwykle przedeptany przez turystów pieszych oraz narciarzy. Ponieważ często zalegający tu śnieg jest twardy i zlodowaciały pomocne będą harszle lub raki. Dojście szlakiem zielonym koło Siklawy jest bardzo niebezpieczne ze względu na możliwość zejścia lawin w tym terenie.

Od schroniska warto odbyć wycieczkę na Zawrat, jedną z piękniejszych tego typu w Tatrach. Ta wspaniała widokowo narciarska tura przy ładnej pogodzie i odpowiednich warunkach będzie niezapomnianym przeżyciem. Podejście nie nastręcza większych trudności, a po zdobyciu Zawratu narciarzy czeka fantastyczny zjazd do Dolinki pod Kołem i dalej w stronę Wielkiego Stawu i schroniska. Od schroniska czeka dość trudny zjazd do Doliny Roztoki Zadnim Litworowym Żlebem.

Wycieczka na Zawrat przy znacznym zagrożeniu lawinowym jest niebezpieczna. Istnieje niebezpieczeństwo zejścia w tym regionie dużych lawin, a we mgle może być bardzo trudna orientacyjnie.


Granią przez Czerwone Wierchy

na fokach przez Czerwone Wierchy

Wycieczka granią Czerwonych Wierchów stanowi wspaniałą turę skiturowa dla wprawnych narciarz — tak technicznie, jak i kondycyjnie. Trasa narciarska prowadzi wierzchołkami czterech szczytów przekraczających wysokość 2000 m.
Czerwone Wierchy należy pokonywać tylko przy dobrej pogodzie i w pewnych warunkach śniegowych. W czasie mgły powstaje wielkie niebezpieczeństwo zabłądzenia, również przy dużym stopniu zagrożenia lawinowego należy wycieczkę przełożyć na bardziej odpowiedni dzień.

Przejęcie grzbietem Czerwonych Wierchów nie stanowi większych trudności, o ile nie są one pokryte pancerzem zlodowaciałej szreni. Na grani nawet przy pięknej słonecznej pogodzie często występuje ostry, przenikliwy wiatr. Na przejście z pozoru nietrudnych czterech szczytów trzeba poświęcić cały dzień. Wycieczka wierchami dostarcza wspaniałych zimowych widoków na Tatry Zachodnie i Wysokie.

Początek wycieczki najlepiej rozpocząć w Kirach. Po przejściu polany Wyżniej Kiry Miętusiej i po przekroczeniu mostku na Zachradziskach zaczyna się podejście. Dalej szlakiem koloru czerwonego przez Adamicę, Polanę Upłaz, aż do charakterystycznej skały o nazwie Piec. Od skały zakosami, idąc bardziej w prawo na wzniesienie Gładkiego Upłaziańskiego, którym bezpiecznie można dojść do Chudej Turni i Chudej Przełączki. Stamtąd przez zwykle przewiane zbocze Twardej Kopy i na wierzchołek Ciemniaka — pierwszego ze szczytów Czerwonych Wierchów.

Z Ciemniaka zjazd na Przełęcz Mułową, a stamtąd podejście stromym zboczem na Krzesanicę. Przy twardym śniegu warto w tym miejscu wykorzystać raki. Z Krzesanicy zjazd na dość szeroką Litworową Przełęcz, z której kolejne podejście na Małołączniak. Ze szczytu kolejny zjazd tym razem na Małołącką Przełęcz i stąd ostatnie, ale trwające krótko podejście na Kopę Kondracką. Z Kopy zjazd na Przełęcz pod Kopą Kondracką, a stamtąd do schroniska na Hali Konradowej i dalej nartostradą do Kuźnic.



Nie ma jeszcze żadnych recenzji.
0
0
0
0
0
Wróć do spisu treści